Tetrahydrokanabinnol (THC) jest związkiem z grupy kannabinoidów, który stanowi główną substancję psychoaktywną zawartą w konopiach siewnych. Jest jednym z ponad 100 obecnych w tej roślinie związków kanabinoidowych. W czystej postaci jest to biała, krystaliczna substancja, nierozpuszczalna w wodzie, ale w rozpuszczalnikach organicznych (np. alkoholach) owszem. Została wyizolowana w 1964 roku.

Konopie indyjskie wykorzystywane były od najdawniejszych lat. W hinduizmie mają znaczenie religijne, związane są z kultem jednego z bogów – Siwy. Wysuszone liście i kwiaty konopii – marihuana są jednym z najpopularniejszych narkotyków, legalnych w wielu państwach. Przetworem konopnym jest także haszysz, uzyskiwany ze zlepionej i sprasowanej żywicy. Obie postacie są z reguły palone, a za efekty psychoaktywne w dużej mierze odpowiada właśnie tetrahydrokanabinnol.

Działanie Tetrahydokanabinnolu

THC zachowuje się jako agonista względem receptorów kanabinoidowych – CB1 oraz CB2, które zlokalizowane są odpowiednio w OUN oraz na komórkach układu odpornościowego. W naszym organizmie istnieją endogenne kanabinoidy, które regulują działanie tych receptorów (np. anandamid). THC sprawia jednak, że zostają one wyłączone z użytku, choć jest związkiem zdecydowanie mniej selektywnym oraz ma mniejsze do powinowactwo do receptorów kanabinoidowych. Prowadzi do ich modulacji, wywołując jednak nieco odmienny efekt działania od endokanabinoidów.

Zażycie THC prowadzi do zmniejszenia wydzielana adrenaliny oraz noradrenaliny w OUN. Dochodzi do uspokojenia, odprężenia, ograniczenia zahamowań, zaburzeń percepcyjnych, dezorientacji w czasie i przestrzeni. Często pojawia się także brak koncentracji, zaburzenia myśli oraz mowy, zmiany nastroju, czasami atak paniki oraz paranoi. Przyspiesza bicie serca, rozszerzają się naczynia krwionośne, nasila się uczucie głodu oraz suchość w jamie ustnej oraz gardle. Efekt ten utrzymuje się od 2 do 4 godzin, zależy od przyjętej dawki oraz tolerancji organizmu.

Przy przedawkowaniu nasilić mogą się objawy psychotyczne – zwiększone zaburzenia percepcyjne, spadek koordynacji, wzmożona senność, zaburzenia myślenia. Z reguły ustępują po kilku godzinach. Pojawia się tolerancja na coraz to większe dawki THC, aczkolwiek przy dłuższym braku stosowania zanika. Stwierdzono, że toksyczność kannabinoidów oraz samej THC jest niska, zaś potencjał uzależniający – niewielki. Brak jest potwierdzonego przypadku zgonu wynikającego bezpośrednio z zażycia THC.

image hover
Liść konopii siewnej, z pewnością jeden z najłatwiej rozpoznawalnych liści

Istnieją jednak dowody na wyraźne zmniejszanie ciała migdałowatego oraz hipokampa, co może skutkować zaburzeniami nastroju, większymi skłonnościami do depresji oraz problemów z koncentracją, zapamiętywaniem i uczeniem się. Stwierdzono także, że ryzyko ewentualnego uzależnienia wzrasta proporcjonalnie wraz z młodszym wiekiem, w którym rozpoczęto palenie marihuany. Składniki dymu mogą prowadzić do nowotworów i innych chorób w obrębie układu oddechowego.

Czy THC można w jakiś sposób wykorzystać w lecznictwie?

Trwają także badania nad medycznym zastosowaniem marihuany. Stwierdzono, że THC hamuje czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego (biorącego udział w tworzeniu sieci naczyń krwionośnych, także wokół komórek nowotworowych); badania przeprowadzono u chorych m.in. na glejaka mózgu czy raka skóry. Preparaty z konopi znoszą także bóle neuropatyczne chociażby w stwardnieniu rozsianym oraz chorobach nowotworowych. Zażywanie THC ma zmniejszać objawy choroby Parkinsona – takich jak drżenie mięśniowe, odczucie bólu; znacznie poprawiać ma się komfort życia takich pacjentów. Choć nie jest to wskazanie lecznicze, w wielu przypadkach stosuje się właśnie THC w tym schorzeniu, kiedy zawodzą „tradycyjne” leki. Inne pochodne kannabinoidowe są sprawdzane w kontekście redukcji nasilenia wymiotów po chemioterapii, w leczeniu anoreksji oraz uzależnień.

image hover
Cząsteczka tetrahydrokanabinnolu - (6aR,10aR)-6a,7,8,10a-tetrahydro-6,6,9-trimetylo- 3-pentylo-6H-dibenzo[b,d]piran-1-ol

W wielu państwach zarejestrowany jest preparat o nazwie Sativex, zawierający wyciąg z konopii, którego głównymi składnikami są właśnie tetrahydrokannabinol oraz kanabidiol. Stosowany w leczeniu nadmiernych spastyczności oraz bólów neuropatycznych, a także ciężkich bólów towarzyszących chorobie nowotworowej, których nie da złagodzić się lekami opioidowymi.

No i co z tą trawką?

W dalszym ciągu trwają dyskusje na temat legalności i dostępności marihuany. Całkowicie legalna jest m.in. w Hiszpanii, Holandii, Kanadzie oraz wybranych stanach na zachodzie USA, zdepenalizowana zaś m.in. w Czechach, Niemczech czy we Włoszech. W Polsce jej posiadanie jej nielegalne, choć w przypadku posiadania niewielkiej ilości na własny użytek sąd może (lecz nie musi) odstąpić od wymierzenia kary.

Zażywanie marihuany powinno być indywidualną decyzją każdej osoby. Zawarte w niej substancje, w tym tetrahydrokannabinol bez wątpienia wpływają na mózg i działają psychoaktywnie, prowadząc do pewnych zmian w OUN. W świetle jednak korzystnego działania w niektórych jednostkach chorobowych oraz niewielkiej toksyczności w porównaniu do innych, legalnych substancji, marihuana nie powinna być zaszufladkowana jako groźny narkotyk, choć jej długotrwałe wykorzystywanie w celach rekreacyjnych może przynieść więcej szkody niż pożytku.